Pościg przez Śmigiel zakończony na S11. Kierowca miał dożywotni zakaz kierowania
Zignorował policyjne sygnały, uciekał ulicami Śmigla pod prąd i wjeżdżał na chodniki, stwarzając realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego i pieszych. Dynamiczny pościg zakończył się dopiero na drodze ekspresowej S11, gdzie uderzył sprawca uderzył w bok radiowozu. 33-latek miał pięć aktywnych zakazów kierowania pojazdami, w tym dożywotni.
W minioną sobotę (tj. 17 stycznia br.) około godziny 20:50 policjanci z Posterunku Policji w Śmiglu, na placu Wojska Polskiego w Śmiglu, podjęli próbę zatrzymania do kontroli drogowej pojazdu marki Opel, wydając sygnały świetlne i dźwiękowe. Kierujący nie zatrzymał się do kontroli, w związku z czym funkcjonariusze podjęli pościg.
Uciekający kierujący poruszał się m.in. drogami jednokierunkowymi pod prąd – placem Rozstrzelanych, ulicami Podgórną oraz Kilińskiego. Ignorował znaki STOP, a także wjeżdżał na chodniki, stwarzając realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego i pieszych. Do pościgu dołączyły kolejne patrole Policji z Kościana i Czempinia. Pościg zakończył się na drodze S11, na wysokości miejscowości Dopiewo, gdzie kierujący uderzył w bok radiowozu.
Jak się okazało, pojazdem kierował 32-letni mieszkaniec gminy Śmigiel. Badanie na zawartość alkoholu wykazało, że był trzeźwy, jednak mężczyzna przyznał się do zażywania środków odurzających. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach ustalono, że posiada pięć aktywnych zakazów prowadzenia pojazdów, w tym dożywotni zakaz, wydany przez Sąd w Szamotułach.
Mężczyzna został doprowadzony do szpitala, gdzie pobrano od niego krew do badań, a następnie osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.
Takie zachowanie na drodze jest skrajnie nieodpowiedzialne i stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu. Po raz kolejny apelujemy o rozsądek oraz bezwzględne przestrzeganie przepisów prawa.
